O mnie
 
Polityk i ekonomista
 


Najnowsze komentarze
 
2014-03-29 23:07
poliwęglan do wpisu:
Wierząc w cuda
no i blog zakończony
 
2014-02-03 20:59
klimatyzacja do wpisu:
W gospodarce nic nie ginie
podstawa to dobrze wyciągać kasę z maluczkich
 
2014-02-03 20:58
klimatyzacja do wpisu:
Wierząc w cuda
cudów raczej nie będzie
 




 
Rok 2008
 

 
Rok 2007
 

 
Rok 2006
 


 Oceń wpis
   
Przedstawiam tezy mojego listopadowego komentarza (e-gap, 14.11.2007), bo ciągle są aktualne, zwłaszcza w wyniku ogłoszonej decyzji rządu o przystąpieniu do reformy KRUS.
Rzecznik Praw Obywatelskich zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego przepis ustawy o świadczeniach zdrowotnych, który postanawia, że składka ubezpieczenia zdrowotnego za wszystkich rolników - niezależnie od ich majątku i dochodów - opłacana jest przez budżet państwa, czyli wszystkich podatników. Ponieważ jednak rolnicy nie płacą podatku dochodowego, to w praktyce zaskarżone rozwiązanie oznacza, że składkę ubezpieczenia zdrowotnego ludności wiejskiej opłaca ludność miejska.
Sprawa natychmiast została skojarzona z partyjną rywalizacją i przedstawiciele koalicji PO-PSL ocenili to jako uderzenie w nowyrząd. Tym bardziej, że obecny Rzecznik był kandydatem PiS.  
Nie wiem jakie są motywy Rzecznika i szczerze powiedziawszy nie ma to obecnie szczególnego znaczenia. Istotne jest to, że jego inicjatywa stawia rząd wobec konieczności przygotowania szerokiej reformy systemu ubezpieczenia społecznego rolników. Wydaje mi się zarazem, że cała sprawa została chyba jak dotąd zlekceważona. Co prawda, ze strony Trybunału Konstytucyjnego słychać, że będzie on rozstrzygać tę sprawę za jakieś pół roku. Być może więc, tym bardziej w atmosferze wyborczego sukcesu i przejmowania władzy, uznano, że to dużo czasu na przygotowanie odpowiednich kroków, ale to niebezpieczne złudzenie.
Gdyby bowiem Trybunał Konstytucyjny uznał zaskarżony przepis za niekonstytucyjny, to nie da się go w żaden sposób łatwo czymś zastąpić. Trybunał uznałby bowiem, że rolnicy powinni płacić składki ubezpieczenia w zależności od swych dochodów. A to zburzyłoby konstrukcję całego systemu ubezpieczenia społecznego rolników, która osadzona jest na fundamencie ryczałtowej składki. Problem w tym, że aby móc uzależnić składkę od dochodów trzeba dysponować jakimś systemem ewidencji dochodów ludności rolniczej. Ponieważ rolnicy nie płacą podatku dochodowego, takiego systemu nie ma, bo nie był potrzebny. Teraz trzeba będzie go stworzyć. Tu cudów nie ma, nie da się tego zrobić w pół roku, na to potrzeba paru lat.
Tym bardziej jednak konieczne staje się właśnie teraz, gdy nowy rząd przyjmuje swój program, zastanowienie się i rozstrzygnięcie, czy nie przystąpić do wypracowania strategii stopniowego objęcia ludności rolniczej powszechnym systemem podatkowym.
Można uznać, że wniosek Rzecznika stawia ponownie na porządku dziennym kwestię reformy KRUS. Sam uczestniczyłem w dwóch próbach reformowania tego systemu. Nie jest w istocie trudne pokazanie jak to zrobić. Odpowiednie dokumenty, projekty i odpowiedni ludzie do dziś są w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej. Uchowali się, choć na marginesie. Problem w tym, że nie da się zrobić żadnej sensownej i nawet rozłożonej na lata reformy bez ewidencji wysokości dochodu rolniczego. A to wielkie zadanie dla odważnych polityków i kompetentnych urzędników.
Od rozwiązania tej sprawy nie da się już uciec. Trybunał Konstytucyjny rozstrzygając kwestię prawną z pewnością weźmie pod uwagę, czy rząd ma przygotowaną poważną koncepcję rozwiązania problemu. I przyjmie takie orzeczenie, które umożliwi rządowi jej wdrożenie.
Jeśli jednak rząd niczego rozsądnego nie przygotuje, to może znaleźć się w sytuacji bez dobrego wyjścia. Nawet wierząc w cuda, trzeba zrobić swoje.
2008-01-22 12:59
Ogólne Komentarze (52)