O mnie
 
Polityk i ekonomista
 


Najnowsze komentarze
 
2014-03-29 23:07
poliwęglan do wpisu:
Wierząc w cuda
no i blog zakończony
 
2014-02-03 20:59
klimatyzacja do wpisu:
W gospodarce nic nie ginie
podstawa to dobrze wyciągać kasę z maluczkich
 
2014-02-03 20:58
klimatyzacja do wpisu:
Wierząc w cuda
cudów raczej nie będzie
 




 
Rok 2008
 

 
Rok 2007
 

 
Rok 2006
 


 Oceń wpis
   

Było kwestią czasu, kiedy do akcji protestacyjnej ruszą kolejarze i zagrożą strajkiem paraliżującym kolej. W minionym tygodniu tylko pogrożono, blokując na parę godzin ruch pociągów w Krakowie i Kutnie, ale w tym ostrzeżenie ma być ostrzejsze.

Kolejowe związki zawodowe żądają podwyżki wynagrodzeń, na pozór niewielkiej, bo o 100 zł, ale idzie o płacę zasadniczą, która jest podstawą do naliczania różnych dodatków. Faktycznie podwyżka będzie znacznie wyższa, a koszty spółek PKP pójdą w dziesiątki milionów zł.

Ponadto kolejowym związkowym bossom idzie o utrzymanie a nawet poszerzenie przywilejów emerytalnych, które mają zostać zlikwidowane z końcem 2007 r. Tak jak w przypadku każdej innej grupy zawodowej, z wyłączeniem górników. W tej drugiej sprawie wybrali się jakiś czas temu z pokojową manifestacją do Warszawy. Gdy stanęli pod Ministerstwem Pracy i Polityki Społecznej wyszła do nich minister Kalata. Zaprosiła na swoje coraz trudniej dostępne pokoje i po chwili wyszli ku swemu zaskoczeniu usłyszawszy, że oczywiście mają rację i sprawa zostanie załatwiona. Minęło jednak kilkanaście tygodni i nic się nie dzieje. Trzeba więc rządowi przypomnieć, że słowo się rzekło. Od strony legislacyjnej rzecz jest prosta. Wystarczy prosta nowelizacja ustawy. Tyle, że w uzasadnieniu projektu nowelizacji trzeba obowiązkowo zapisać ile to będzie państwo, czyli nas podatników, kosztowało. No a tego nikt nie wie. Trwa zlecone przez wiceministra Polińskiego pilne liczenie. Taka to myśl polityczna – najpierw obiecać, potem policzyć ile kosztuje.

Ścieżkę przetarli jeszcze w 2005 roku górnicy, wygrywając „sławną” bitwę pod Sejmem. Oni już swoje dostali. Kolejarze są drudzy w kolejce. Gdyby ten manewr się nie powiódł, to w odwodzie czeka inicjatywa SLD, aby generalnie znowelizować ustawę, utrzymując wszystkie przywileje emerytalne do 2009 r. To jeszcze prostsze wystarczy zamiast 2007 zapisać 2009. Ile to wysiłku?

Premier Gilowska już dobry rok pracuje nad obniżeniem składki rentowej. Teraz jest mowa o 2008 r. jako momencie pełnego wejścia w życie tego pomysłu. Mają zostać w ten sposób obniżone koszty pracy. Dla budżetu będzie to oznaczało ubytek dochodu rzędu kilku miliardów zł rocznie, ale się pewnie z czasem opłaci, bo będzie więcej zatrudnionych i wyższe dochody podatników, wzrosną więc także dochody budżetowe. Jeśli jednak kolejarze dojdą swego lub pomysł SLD się w Sejmie przyjmie (co na jedno wychodzi, bo „torem” kolejarzy ruszą inne grupy zawodowe), to za jednym zamachem koszty pracy relatywnie wzrosną o wiele bardziej niż je zamierza obniżyć minister finansów. Składki emerytalnej się przecież nie podniesie, znaczy się budżet dopłaci. Nie wie prawica, co czyni lewica.

To wszystko dzieje się w sytuacji, gdy niektóre duże spółki kolejowe nie tylko przynoszą straty, ale ich kapitał jest ujemny - rachunkowo ich zobowiązania są wyższe niż ich majątek. Potencjalnie mamy wielką szansę zmodernizować naszą kolej, korzystając z ogromnego unijnego wsparcia, ale aby się to udało, trzeba mieć częściowo środki własne, czyli wydolne ekonomicznie i sprawnie zarządzane organizacje kolejowe. Modernizacja kolei przynajmniej częściowo osłabiłaby presję na budowę autostrad i dróg ekspresowych. Byłoby i ekologiczniej i ekonomiczniej. 

Wyraźnie widać, że nic z tego jednak nie będzie. Kolejarze ruszyli, daleko nie zajedziemy.

2007-02-26 09:12
Ogólne Komentarze (32)

Komentarze

2014-01-15 19:52:40 | *.*.*.* | oprocentowanie lokat bankowych
Re: Kolejarze ruszyli [0]
Kolejarze idą po Tuska! skomentuj
2014-01-06 19:28:12 | *.*.*.* | najlepszeprezenty.com.pl
Re: Kolejarze ruszyli [0]
pozdrowienia :) skomentuj
2013-12-23 13:04:26 | *.*.*.* | rtvagd
Re: Kolejarze ruszyli [0]
Wesołych świąt! :) skomentuj
2013-12-20 15:00:21 | *.*.*.* | najlepsze lokaty
Re: Kolejarze ruszyli [0]
Parę lat później i PKP Cargo na giełdzie. skomentuj
2013-08-22 18:44:10 | *.*.*.* | transport-dromader
Re: Kolejarze ruszyli [0]
Dlatego warto skorzystać z transportu drogowego skomentuj
2013-07-30 12:01:17 | *.*.*.* | lokaty ranking
Re: Kolejarze ruszyli [3]
Ja do kolejarzy nic nie mam! skomentuj
2013-08-10 11:14:07 | *.*.*.* | najtanszy-kredyt.net
A ja mam. Bo dyby pracowali lepiej, to może nie byłoby takich opónień. skomentuj
2013-09-15 15:09:23 | *.*.*.* | inwestycje-finanse
Dokładnie! Mnie to tak naprawdę wpienia, jak co drugi pociąg ma gigantyczne
opóźnienia. Do tego czas przejazdu - czy to normalne, żeby podróż wewnątrz tak
małego kraju zajmowała nawet paręnaście godzin? Ciekawe tylko, czy przy stanie
naszych torów Pendolino będą jeździły szybciej - bo mi się coś wydaje, że to będzie
kolejna kasa wyrzucona w błoto. skomentuj
2013-10-03 22:15:22 | *.*.*.* | porównanie lokat
Pendolino będzie jeździło jak nasze stare pociągi i my z własnej kieszeni
opłacimy kolejną głupotę rządu.Już mam tego naprawdę dość, ile jeszcze będziemy
musieli to znosić? Kiedy wreszcie doczekamy się naprawdę kompetentnych
polityków, którym będzie zależało na potrzebach obywateli? skomentuj
2012-10-24 16:04:15 | *.*.*.* | porównanie lokat
Re: Kolejarze ruszyli [4]
Ludzie pracujący w służbówce narzekają na niskie płace ale poszliby kiedyś do prywatnej
firmy, jakiejś korporacji i zobaczyli jak trzeba pracować jak wół, a przy tym ile stresu i
jaka odpowiedzialność. Wszystko ma swoją cenę. skomentuj
2013-06-08 02:06:35 | *.*.*.* | inwestycje-finanse
Jako osoba pracująca w takiej korporacji w pełni się pod tym podpisuję. Kolejarzen ie
muszą o pracy myśleć 24/7, nie muszą być ciągle pod mailem i telefonem, nie muszą w
biurze wysiadywać po 12+ godzin dziennie... skomentuj
2013-07-14 16:49:16 | *.*.*.* | ranking-ofert.pl
Otóż to. Ale oni ciągle narzekają, że im źle, że w prywatnych firmach ludzie więcej
zarabiają. Tylko 2 sprawy:
-te osoby posiadają dużo wyższe kompetencje (studia, kursy, szkolenia)
-Ci ludzie na swoje wynagrodzenie naprawdę ciężko pracują.
Sytuacja na naszej kolei jest tragiczna. Kiedy to się zmieni? skomentuj
2013-07-16 22:09:36 | *.*.*.* | konsolidacja-kredytow.com
Bo narzekają zawsze Ci, którzy robią najmniej. skomentuj
2013-09-04 22:38:16 | *.*.*.* | finansowaniefirm.org
Narzekają Ci, co bonki zbijają.
Milczą inni, niczemu nie winni. skomentuj
2011-03-09 20:46:49 | *.*.*.* | kredyty pozabankowe
Re: Kolejarze ruszyli [2]
Tylko biedni emeryci nie rusza bo nikt się z nimi nie liczy. skomentuj
2011-03-20 14:19:03 | *.*.*.* | klimatyzacja
biedni emeryci mają możliwość głosowania nogami skomentuj
2013-05-16 23:29:03 | *.*.*.* | porównanie lokat
Bardzo zabawne, doprawdy żart na poziomie.. skomentuj
2007-02-27 23:50:38 | *.*.*.* | zenon ziembiewicz
Re: Kolejarze ruszyli [6]
Nie ma bardziej nielubianej przeze mnie grupy zawodowej, niż kolejarze. Dlaczego? Z
prostego powodu: bo jestem zmuszony korzystać z usług PKP i to w dodatku Przewozów
Regionalnych, bo na inne mnie nie stać.

W normalnym przedsiębiorstwie (którym PKP nie jest), aby dostać podwyżkę trzeba wykonywać
swoją pracę dobrze, trzeba się wykazać. A jak to wygląda na PKP? Wieczne spóźnienia,
całkowicie bzdurne rozkłady niedostosowane do realiów. Szczytem debilizmu (przepraszam za
ostre słowo, ale inaczej się tego nie da nazwać) jest sytuacja, której jestem uczestnikiem
przynajmniej raz na dwa tygodnie. Pociąg osobowy relacji Poznań - Bydgoszcz wyjeżdżający ok
19:30, w 90 procentach wypełniony studentami wracającymi na weekend do domów. Oczywiście
przepełniony, bo ktoś z PKP decyduje, że pojedzie tylko jeden skład EN57 zamiast dwóch.
Pociąg tej samej relacji w środku tygodnia, w godzinach popołudniowych jeździ dwoma
składami EN57 i jest oczywiście pusty. I jak kolej ma nie przynosić strat. Nie wspomnę już
o tym, że gdy temperatura na zewnątrz jest w okolicach 5-10 stopni to w pociągu gorącą, że
nie można wytrzymać. Gdy jest mróz, to nikt już ogrzewania nie włączy.

Oczywiście można powiedzieć, że to błahostki, ale przez takie błahostki ludzi decydują się
na podróżowanie pekaesami lub prywatnymi busami. Kolejni klienci uciekają, a więc kolejne
połączenia stają się nierentowne.

Na pewno nie jest dobrym pomysłem zamykanie linii regionalnych, jak ktoś w komentarzach
zaproponował. Przewozy regionalne są konieczne, bo w wielu miejscach to jedyny sposób na
dotarcie do większego miasta, gdzie jest praca, lekarz itp. Gdzieś czytałem, że w żadnym
europejskim kraju takie przewozy nie są rentowne i muszą być dotowane przez państwo lub
samorządy (czy to prawda Panie Profesorze?). U nas więc też tak będzie, ale chodzi o to,
żeby przynosiły jak najmniejsze straty i równocześnie służyły ludziom.

Dlatego podwyżkom dla kolejarzy mówię NIE. Wszystkie pieniądze muszą iść na
restruturyzajcę, nowy tabor (ostatnio jak jechałem do Poznania to pociąg zaczął się palić
:/), remonty torów, dworców. Bez tego potencjalni klienci będę bezpowrotnie uciekać i za
kilka lat nie będzie już dla kogo PKP utrzymywać.

Nie może też być mowy o jakichś przywilejach emerytalnych. Kolejarz to nie jest żadna
wyjątkowo trudna praca. Taki maszynista czy kierownik pociągu. Jak ma się ich praca do
pracy górnika, który kilka godzin siedzi 1000 metrów pod ziemią. Jak kolejarze dostaną
przywileje, to wtedy każda mniejsza czy większa grupa zawodowa może o takie przywileje
wystąpić i zgodnie z doktryną "państwa solidarnego" będzie musiała je otrzymać. skomentuj
2007-03-05 11:04:24 | *.*.*.* | jerzy.hausner
Pewnie większość klientów PKP ma podobne odczucia. Trochę lepiej czują się
tylko pasażerowie pociągów Intercity, ale też bilety są drogie i nie zawsze
wszystko jest jak za Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej.
Regionalne przewozy pasażerskie wymagają dotacji, tak jest też w większości
innych krajów. Czy tak musi być zawsze? Nie wiem. Pewne jest jednak, że
pomiędzy tym co teraz a tym co normalne jest przepaść, której się nie
zakopie deklaracjami i obietnicami.

jh skomentuj
2011-03-20 14:17:14 | *.*.*.* | klimatyzacja
PKP za dużo związków, za dużo dziwnych interesów, za dużo osób przywiązanych do
stołka skomentuj
2007-02-28 22:42:32 | *.*.*.* | lesec79
To ja napisałem, że powinno sie zamknąć część linni kolejowych. Remont niektórych
odcinków kosztuje po kilkaset milionów złotych !!! Ustalenie rozkładu jazdy busów
samorzad wojewódzki niewiele kosztuje, a ludzie mają zapewniony dojazd do wiekszych
miast. mało tego bus jest dochodowy!!!
W sumie może uważa Pan Włoszczową za przykład racjonalizmu? skomentuj
2011-01-10 22:07:17 | *.*.*.* | nabank
Chciało się zaskarbić pamięć mieszkańców Włoszczowej na następne wybory niezależnie
od tego która partia wygrałaby, no los zrządził inaczej. skomentuj
2007-03-01 09:07:37 | *.*.*.* | zenon ziembiewicz
A gdzie ja tak napisałem??? Włoszczowa to najbardziej nieracjolanie wydane
pieniądze w ostatnich latach.

Remont linii kolejowych kosztuje, tak samo jak kosztuje zakup i utrzymanie busów.
Po drugie żadne busy nie poradzą sobie z rozwiezieniem studentów na wymienionej już
trasie Poznań-Bydgoszcz. Tu musiałyby kursować autobusy i to jakieś największe, a
do tego bardzo często. No i drogi - wysłanie na nasze super równe i zadbane asfalty
kolejnych tysięcy ciężkich autobusów zmasakrowałoby je ostatecznie.

Na remonty linii kolejowych można wziąć pieniądze z UE, potem te linie można
wykorzystywać nie tylko do przewożenia ludzi, ale np. do przewożenia tirów na
kolejowych lawetach. skomentuj
2007-03-05 11:03:29 | *.*.*.* | jerzy.hausner
Włoszczowa, o czym pisałem w jednym w wcześniejszych zapisów, to przykład
gospodarki ala PiS. Przykład symboliczny i wejdzie do potocznego języka.
Teraz minister Gosiewski ma ochotę na lotnisko międzynarodowe. A co potem?
Linie kolejowe są likwidowane. Pewnie w wielu przypadkach słusznie. Ale
przecież nie o liwidację idzie. Generalnie transport kolejowwy jest dużo
bardziej przyjazny dla środowiska niż drogowy i powinien być w Polsce
rozsądnie rozwijany, a nie likwidowany. Przy takiej organizacji jak PKP nie
ma na to szans.

jh skomentuj
2007-02-26 23:25:08 | *.*.*.* | lesec79
Re: Kolejarze ruszyli [7]
Co kolejarze mają do rządu?!?
Powinni podwyżki na zarządzie wymuszać.
Nie wiem jak to wyglada, ale powinni mieć przedstawicieli w radach nadzorczych i tak
oddziaływać na zarządy ( tak przynajmniej być powinno ).

Państwo ma większościowe udziały w tych spółkach - no to sprywatyzować. Gdyby tak dać
pracownikom kolei - akcje pracownicze, zakazać sprzedaży przez np 10 lat i wypłacać
dywidende to wtedy zależałoby im na wynikach. To jest jakieś wyjście: zgodzicie się na
prywatyzację - dostaniecie akcje. Inaczej związki zawodowe będą ciągle coś wymuszać, albo
będą strajkować. Ewentualne przywileje emerytalne uzależnić od wyników finansowych i
wartości akcji.

Na kolei pracuje 130 tys ludzi ( w 1990 około 300tys). Po 100 zł podwyżki to daje około 150
mln rocznie na podwyżki plus te różne dodatki. Czyli około 200 mln rocznie. Czy to dużo? W
stosunku do kosztów koniecznych na odnowienie całej infrastruktury kolejowej 250 mld zł to
niewiele. W Polsce mamy około 20 tys km lini kolejowych, a wystarczyłoby około 12 tys.
Reforma kolei powinna zacynać się od likwidacji nierentownych linni kolejowych -
ograniczyłoby to nieefektywne ,,wywalanie kasy na złom". Nie ma sensu utrzymywanie
infrastruktury w ,,Koziej Wólce" i ,,Pacanowie". W to miejsce samorządy powinny ,,puszczać
busy" - tak jest np w Zachodniopomorskim i nierentowną kolej zastąpiły ,,dochodowe busy".
Bez ograniczenia długości linii kolejowych ( i likwidacji mikrostacji) nie pomogą żadne
pieniądze z UE ( bo jest ich za mało).
Z tego co wiem PKP ,,Cargo" i ,,InterCity" są dochodowe. Problemem są ,,Przewozy
Regionalne". Wychodzi na to, że jmożliwe jest zarobienie na kolei...

Kolej nie jest narzędziem polityki społecznej - to zwykłe firmy, więc się żadne dotacje i
przywileje emerytalne nie należą.
Ciekawe co mają powiedzieć kierowcy TIR-ów o argumentach kolejarzy dotycżacych warunków
pracy... skomentuj
2007-02-28 09:29:39 | *.*.*.* | jerzy.hausner
Związki zawodowe mają bardzo duży, znaczący wpływ na kadrę kierowniczą w spółkach PKP.
Bywało, że związkowcy stawali na czele tej firmy (np. sławny prezes Janik), z
katastrofalnymi konsekwencjami. 200 mln to może nie dużo, ale gdy kasa pusta, to nie ma
z czego i pozostaje nacisk na budżet. Przepływy finansowe w ponad dwudziestu spółkach
grupy PKP są tak wilelokierunkowe i nieczytelne, że trudno wykazać co jest a co nie
jest efektywne. W PKP Cargo są wszyscy maszyniści, "wynajmowani" następnie przez
"Przewozy Regionalne". To jedna z przyczyn dlaczego formalnie, papierowo jedna spółka
jest "dochodowa" a druga nie. Niektore propozycje z tej wypowiedzi są racjonalne. Te
właśnie (np. prywatyzacja Cargo) są zawarte w dokumentach rządowych, tyle że pozostają
od lat na papierze, bo na końcu zawsze decydujący głos ma senator Kogut (PiS) lub inny
zwiąkowy boss, w zależności od tego jaka ekipa jest u władzy. skomentuj
2011-01-26 18:51:43 | *.*.*.* | rejestr długów
To święta prawda, a do tych związków zawodowych na kierownicze stanowiska nie
powinno się wybierać osób które nie rozumieją mechanizmów rynkowych. skomentuj
2007-02-27 13:46:02 | *.*.*.* | Poltiser
System przywilejów pracowniczych to pamiątka feudalizmu komunistycznego z jego "nowymi"
klasami w społeczeństwie bezklasowym.
Zamiast przywilejów powinni być pracownicy włączeni w obieg akcji Kolei i stać się
współwłaścicielami przedsiębiorstwa w którym pracują. W ten sposób mieli by bezpośredni
udział w zyskach (i stratach) w zależności od koniunktury... i wyników własnej pracy.
Szkoda, że robotnikom Sierpnia nikt tak do końca nigdy nie wytłumaczył o co właściwie
walczą i na czym polega wolność i demokracja. Teraz pracownicy nie tylko Kolei muszą
zrozumieć, że dopłaty to anachronizm, o płacach decydować powinna rentowność.
Kolej, nawet w Pcimiu Dolnym to znakomity business, zależy tylko co i jak często wozi,
kto i jak to liczy, a nic nie stoi na przeszkodzie, żeby kolejarze byli właścicielami
sieci autobusów i taksówek... itp.
To trochę jak z Medycyną, wszystko zależy jakie zadania chce się realizować i jak się
liczy koszty oraz kto będzie i jak płacił rachunki.
Obawiam się, że po raz kolejny zaszłości socjalne będą rozwiązywane wg. populistyczno -
ideologicznych metod zapożyczonych z przeszłości, gdzie ich skutki będą stawiały ludzi
uwikłanych w aktualne realia z zupełnie nieoczekiwanymi trudnościami.
Potrzebna jest zupełnie nowa zrozumiała i akceptowalna dla wszystkich wizja porządku
społecznego opartego na codziennych rachunkach a nie pobożnych życzeniach.
Pan Panie Profesorze chyba lubi cele niemożliwe do osiągnięcia?
Życzę wytrwałości w pościgu za horyzontem, proszę przyjąć wyrazy sympatii... skomentuj
2007-02-28 09:30:39 | *.*.*.* | jerzy.hausner
Zasadniczo tak, z tym, że osiągnięcie rentowności pasażerkich przewozów
regionalnych może nie być aktualnie osiągalne. To nie znaczy, że trzeba je
zlikwidować. Idzie o ich racjonalizację. Jeśli miałyby być nawet dotowane przez
samorząd województwa, to mechnizm musi być czytelny i wymuszać oszczędne
gospodarowanie. To jest moim zdaniem możliwe.



jh skomentuj
2011-03-15 12:54:26 | *.*.*.* | kredyty samochodowe forum
Jasne że tak, jeżeli nie można uczynić rentownym to przynajmniej
zoptymalizować, zmniejszyć nierentowność. skomentuj
2007-03-04 02:10:25 | *.*.*.* | infolinka
Witam,

W niektóre trasy wybierałam się koleją, bo były bezpośrednie połączenia.
Jeszcze za czasów moich studiów kursowały pociągi na trasie Gdynia-Praga
Czeska. Obecnie nie wiem nawet, czy jest takie połączenie w tzw. sezonie, bo ze
Szczecina do Pragi Czeskiej było do niedawna tylko w sezonie :)

Pracowałam przez prawie dwa lata w Szczecinie, a mieszkam pod Bydgoszczą i
byłam brdzo zaskoczona, gdy na tablicy odjazdów pociągów na stacji Szczecin
Główny przeczytałam, że jedyny bezpośredni pociąg ze Szczecina do Torunia przez
Bydgoszcz jeździ tylko dwa razy w tygodniu: w piątki i w niedziele. Wszystko
było by dobrze, ale pracowałam w formie grafika także w weekendy i w święta,
jeśli tak przypadło. No i jak tu jechac na weekend do domu, jak niedziela
przypadła w środę albo innym dniu tygodnia? :)

Obecnie korzystam chętniej z autobusów pospiesznych, ponieważ mają dogodnie
zaplanowane dłuższe postoje, są moim zdaniem bezpieczniejsze dla pasażerów i
mogę w takim autobusie czuc się swobodnie nawet podczas podróży z moim sporych
rozmiarów psem. Ceny biletów są porównywalne, więc kwestia finansowa nie ma
znaczenia. A za psa płacę bez względu na odległośc 2 złote i 50 groszy :)

W pozostałe trasy jeżdżę samochodem, a pociąg traktuję jako zło konieczne :)

Z pozdrowieniami, Katarzyna Siuda :) skomentuj
2011-03-19 18:24:25 | *.*.*.* | kredyt-leasing
Ja też nie lubię pociągów, bo po prostu niebezpiecznie ale od strony
współpasażerów skomentuj